sobota, 29 grudnia 2012

Nienawiść innych zwalczaj miłością do kogoś wyjątkowego (Zayn)- Part I



- Skoro Perrie robi tyle rzeczy, których ja nie potrafie to czemu jesteś ze mną, a nie z nią?!- krzyknęłam.
Po raz kolejny się kłóciliście. Miałaś dość tego, że ciągle porównywał cię do swojej byłej.
- Też się czasami zastanawiam!- warknął.
Nie wytrzymałaś. Chwyciłaś skórzaną kutrkę i trzasnęłaś drzwiami. Przed tym udało ci się wykrzyczeć:
- Z nami koniec!
- (T.I) zaczekaj!- biegł za tobą.
Nie odezwałaś się. Pokazałaś mu środkowy palec i jak najszybciej wsiadłaś do taksówki, która stała niedaleko. Podałaś kierowcy adres mieszkania swoich rodziców i już po chwili tam byłaś.
Zapłaciłaś kierowcy, podeszłaś pod drzwi wejściowe i zapukałaś. Otworzyła ci rozpromieniona mama.
- Witaj kochanie! Gdzie masz narzyczonego?
- Już nim nie jest.- wypowiedziałaś te słowa i padłaś mamie w ramiona.
- Kochanie, wejdź- powiedziała zszkowana, po czym zamknęła za mną drzwi.- dlaczego? Coś się stało?
- Zaczęliśmy planować ślub, ale ja stwierdziłam, że chce go wziąć dopiero za kilka lat, a on znowu zaczął gadać, że Perrie to, Perrie tamto, zdenerwowałam się i…- zaczęłaś opowiadać rodzicielce o reszcie rozmowy.
-Skarbie, jestem twoją matką i jak najbardziej stoje po twojej stronie, ale chłopakiem kierowały emocje, kłóciliście się już o to dużo razy, powinnaś się już tym nie przejmować.
- To nie takie proste, gdyby naprawde mu zależało nie przypominałby mi o niej codziennie, wystarczą mi pogruszki od fanek Little Mix.
- Znowu do ciebie piszą?
-One nigdy nie przestają! Zawsze gdy odbieram listy i czytam co o mnie myślą płacze, a Zayn nawet o tym nie wie, bo cały czas jest w pracy, wiesz, że dopiero wczoraj wrócił  trasy koncertowej. Przed 2 miesiące prawie w ogóle nie pisał ani nie dzwonił, wczoraj pocałował mnie w policzek i poszedł spać, a dzisiaj nagle wyskoczył ze ślubem. On nie ma pojęcia o tym co się u mnie dzieje, nie zauważył nawet, że zmieniłam kolor włosów!
- (T.I) nie widzieliście się długo, ale teraz wszystko będzie już wporządku, znowu będziecie razem mieszkać, a Zayn nie spuści z ciebie oka, tak jak to było zawsze, pamiętasz?
Uśmechnęłaś się mimowolnie.
- Pamiętam, w takim razie wracam do niego.
Wstałaś z sofy i ruszyłaś ku wyjściu.
_________
To pierwszy imagin na tym tym blogu, początek pierwszej serii, przewiduję, że będzie ich 5-6, mam nadzieję, że ten rozdział, jak i cały blog wam się spodobają :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz